Archiwum kategorii ‘kryzys finansowy’

Oddziały w mniejszych miastach.

autor: Michał Brzeski dnia: poniedziałek, 8 Czerwiec 2009

Mimo wszechobecnego kryzysu finansowego na świecie, nasz kraj wydaje się w miarę normalnie funkcjonować, a nawet- rozwijać. Widać to między innymi na przykładzie wielu banków, które coraz częściej chcą otwierać swoje placówki w coraz to mniejszych miastach.

Założenie takiej bankowej placówki wcale nie kosztuje wiele. W tym momencie wystarczy już kilka czy kilkanaście tysięcy złotych i można otworzyć placówkę w swoim mieście (wszystko odbywa się na zasadach franczyzy). Dla wielu osób otwarcie takiej placówki to doskonały sposób na otwarcie i poprowadzenie swojego własnego biznesu. To nawet dużo ciekawsza opcja niż otwieranie działalności gospodarczej od zera- tutaj wszystko mamy gotowe, bank, którego oddział otwieramy, przeszkoli nas odpowiednio i udostępni wszelkie niezbędne narzędzia finansowe, dzięki którym będziemy mogli prowadzić własną placówkę.

Franczyza opłaca się mimo kryzysu. Niewielkim kosztem można stać się poważaną na rynku firmą, korzystając z gotowego schematu na prowadzenie biznesu oraz działając pod znaną już wszystkim marką. A to wszystko za kilka tysięcy złotych- podczas gdy otwarcie własnego banku, wedle wyliczeń Ernst & Young, potrzeba aż pięćdziesięciu milionów euro. Poza tym usługi bankowe zawsze będą potrzebne. A już szczególnie w dobie kryzysu, kiedy ludzie nie mają pieniędzy.

W czasie kryzysu trzeba sobie jakoś radzić. Mnie osobiście bardzo cieszy to, że istnieje możliwość rozwijania naszego bankowego sektora mimo problemów, jakie pojawiają się na świecie. Państwo również mogą się cieszyć, bo w niedługim czasie może powstać wiele nowych miejsc pracy w nowo otwartych oddziałach banku w całym kraju.

 

Polska najlepsza!

autor: Michał Brzeski dnia: poniedziałek, 8 Czerwiec 2009

Czy uwierzylibyście kiedykolwiek, że nasz kraj może być pod jakimś względem najlepszy spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej? Jeśli nie, to właśnie teraz możecie podnieść głowę wysoko i z dumą myśleć o tym, że nasza Ojczyzna została uznana za najlepiej radzące sobie z kryzysem państwo europejskie. I to nie przez byle kogo, ale przez samego Prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Ocenił on pozytywnie prowadzoną przez nas politykę- używając słowa „odpowiednia”- po czym wskazał na jej najważniejsze zalety. A wszystko to na konferencji, którą zorganizował Narodowy Bank Polski z okazji dwudziestej rocznicy transformacji, a która odbyła się niedawno w Warszawie.

W trakcie tej konferencji poruszano jeszcze wiele ważnych dla naszego kraju tematów. Między innymi rozmawiano o euro oraz o aspektach integracji naszego kraju z Unią Europejską- w szczególności o integracji gospodarczej oraz ekonomicznej. Wedle słów Prezesa Europejskiego Banku Centralnego można zatem stwierdzić, iż jesteśmy krajem godnym naśladowania.

Przyznam szczerze, że cieszy mnie fakt, iż uważa się nas za naród najlepiej radzący sobie z ogólnoświatowym kryzysem. Cieszę się, że potrafimy wypaść dobrze na tle innych państw europejskich. W pierwszym kwartale bieżącego roku zanotowaliśmy najszybszy wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej. Teraz zatem trzeba sprężyć się jeszcze bardziej, by nie stracić pozycji lidera. Powinniśmy wykorzystać naszą uprzywilejowaną sytuację i pokazać się z jak najlepszej strony w całej Unii.Niech inni się od nas uczą, jak zarządzać swoim państwem.

Poradnik na (nie)ciekawe czasy

autor: Michał Brzeski dnia: środa, 17 Grudzień 2008

Prof. Witold Orłowski napisał pierwszą książkę poruszającą temat ostatniego kryzysu finansowego. Jej tytuł to „Świat, który oszalał, czyli poradnik na ciekawe czasy”.

Jej autor jest dyrektorem Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej i współzałożycielem Niezależnego Ośrodka Badań Ekonomicznych NOBE, oraz głównym doradcą ekonomicznym PricewaterhouseCoopers Polska.

Książka powstała w niecały miesiąc i jest interesująca przede wszystkim dlatego, że była pisana na bieżąco. Autor stara się wyjaśnić w niej przyczyny, które doprowadziły do powstania kryzysu. Jednego z powodów kryzysu autor dopatruje się w nierównomiernym rozwoju pomiędzy bardzo nowoczesną gospodarkami Stanów Zjednoczonych, a Azji Wschodniej. Rząd USA od początku lat 90. stopniowo powiększał dług publiczny. Wiele banków upadło z powodu udzielonych kredytów hipotecznych osobom które nie powinny ich nigdy dostać. Kredyty udzielano klientom bez odpowiednich przychodów i zabezpieczeń.

Autor wysuwa tezę, iż 26 bln dolarów, które wyparowało w czasie kryzysu nigdy się tam nie znajdowało. Były to głównie papiery wartościowe o mało wiarygodnej wartości.
Ze swojej strony gorąco polecam lekturę niniejszej książki, która w ciekawy i przystępny sposób wyjaśnia przyczyny powstania kryzysu na światowych rynkach.

Czarny poniedziałek

autor: Michał Brzeski dnia: środa, 10 Grudzień 2008

Niedawno pisałem o kryzysie jaki dotknął gospodarki większości państw świata w latach 30 ubiegłego wieku. Dziś chciałbym napisać o tym co działo się nie tak dawno bo nieco ponad 20 lat temu.
Wydarzenia miały miejsce 19 października 1987 roku, a historycy nazwali ten dzień czarnym poniedziałkiem.


Indeks Dow Jones zanotował spadek o 22 proc. co spowodowało spadki indeksów giełdowych na całym świecie. Do końca miesiąca inne giełdy także zanotowały gwałtowne spadki:

  • Hongkong – spadek o 45,8 proc,
  • Australia o 41,8 proc,
  • Hiszpania o 31,0 proc,
  • Wielka Brytania o 26,4 proc,
  • Stany Zjednoczone o 22,7 proc,
  • Kanada o 22,5 proc.

W latach 80. ubiegłego wieku podstawowy indeks nowojorskiej giełdy Dow Jones Industrial Average zanotował wzrost z poziomu 825 pkt (styczeń 1980) do 2641 pkt (październik 1987).
W feralnym dniu pierwszy spadek zanotowała tak naprawdę giełda w Hong Kongu. Jako głównych winowajców kryzysu wskazywano komputery. W czasie weekendu poprzedzającego kryzys zostało spiętrzyło się bardzo dużo zleceń sprzedaży. Poniedziałek natomiast brakowało chętnych do zakupu co spowodowało spadek cen, ten natomiast spowodował jeszcze większy wzrost zleceń sprzedaży. Wielu ekonomistów uważa, że czarny poniedziałek był naturalnym procesem, który miał za zadanie przywrócenie prawdziwych cen na przewartościowanym rynku.

Bardzo interesującą teorię wykreował Nassim Taleb, który uważał, że rzeczy nieprawdopodobne i niemożliwe pojawiają się w naszym świecie. Rozważania tę nazwał teorią czarnego łabędzia, który jest symbolem rzeczy niespotykanych.

Po kryzysie w 1987 roku wiele giełd wprowadziło zabezpieczenia przed lawinowym powiększaniem się ilości zleceń sprzedaży. Na Wall Street, indeks Dow Jones spadnie o 10 proc. handel zostaje zawieszony na jedną godzinę.

Na pewno w każdej z tych teorii jest ziarnko prawdy. Kryzys z 1987 roku szybko minął, a giełdy szybko odrobiły straty.

Czy moje pieniądze są bezpieczne?

autor: Michał Brzeski dnia: poniedziałek, 1 Grudzień 2008

W związku z wielkim kryzysem coraz więcej osób zastanawia się jak sytuacja na rynku międzynarodowym wpłynie na oszczędności umieszczone w bankach w Polsce. Jeżeli bank, w którym ulokowaliśmy oszczędności należy do innego banku za oceanem to nie zmniejsza bezpieczeństwa naszych pieniędzy ulokowanych na lokatach. Banki w Polsce nawet, jeśli ich właścicielami są instytucje finansowe z innych krajów są odrębnymi firmami, a nad kondycja finansów bankowych cały czas czuwa Komisja Nadzoru Finansowego.

Nie można się łudzić, że wielki kryzys z jakim mamy obecnie do czynienia nie wpłynie na sytuację w Polsce. W tych ciężkich czasach warto rozdzielić nasze oszczędności pomiędzy inne banki tak by zła sytuacja w jednym z nich nie pociągnęła za sobą straty wszystkich naszych oszczędności.
Władze amerykańskiego banku nie mogą bez zgody władz polskiego banku wyciągnąć całego wypracowanego zysku. Jeżeli dyrektorzy polskiego banku pozwolili by na to – popełniliby przestępstwo wobec polskiego klienta.

Nie należy się także obawiać sytuacji, kiedy amerykański bank chciałby zlikwidować swój polski bank – „córkę”. W takiej sytuacji musiałby rozliczyć się z klientami.
Upadający amerykański bank może ratować swoją sytuacje poprzez sprzedaż poszczególnych składników swojego majątku innemu bankowi. Może w ten sposób sprzedać swój polski bank innej firmie. Jednak nowy właściciel musi dotrzymać wszystkich warunków umów pomiędzy klientami a bankiem.

Bankructwo

Jest to ostatnie z możliwych rozwiązań. Upadłość musi być zatwierdzona przez sąd. W sytuacji, gdy amerykański bank ogłosi upadłość cały jego majątek, w tym polski bank zostaje przejęty przez syndyk, którego zadaniem jest sprzedaż jak największej części majątku przedsiębiorstwa, które zbankrutowało i spłata zobowiązań wobec wierzycieli.

Bankowy Fundusz Gwarancyjny

Po ogłoszeniu bankructwa BFG ma zadanie wypłatę pieniędzy z kont osobistych lub lokat klientom. Niestety nie wszyscy odzyskają całe oszczędności:

  • W przypadku lokat do 1000 euro BFG zwróci całe oszczędności;
  • Od 1000 do 22,5 tys. euro można odzyskać 90 proc. wkładu – 10 proc. przepada;
  • Powyżej 22,5 tys. euro możemy stracić oszczędności przewyższające tą kwotę. Dlatego nie warto trzymać dużych kwot na jednym koncie – lepiej utworzyć kilka o wartości do 22,5 tys. euro.